Anna

Jasny promyk na moją bladą skroń
Próżna błyskotliwość umysłu
Gorąco jak w piekle

Policzek przytykam do białych ścian
Niech myślą że jestem czarownicą
Złudne nadzieje

Przez grube mury słyszę wołanie
Już czas- rzecze postać w habicie
Sam diabeł

Odpinam perły nie skłaniam się
Ostatni raz oglądasz moje oblicze
Na próżno

Umrze młody chłopiec
Tutaj zabłysłam tutaj odejdę
Mój rudy klejnot czeka na swoją kolej
6 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
oh, Lady:) jak ty dyskretnie przyznajesz się do ryżego szetlanda:))) siejesz zgorszenie wśród młodzieży:)))
11 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie