Szczęścia nie dostaniesz...
Szczęścia nie dostaniesz na zielonym straganie,
Nie jest do kupienia w żadnym supermarkecie,
Nikt go nie podaruje w odświętnym pudełku,
Ani w bombonierce z okazji imienin.
To nie cukierek dostany od mamy
Czy wata cukrowa z powodu odpustu,
Niespotykane na żadnej drodze świata,
Nie odkryte w lodowcu, nie zdobyte na szczycie.
Kiedy się pojawi nikt tego nie widzi,
Odwiedza za rzadko i niespodziewanie.
To, że wpadło na chwilę, jak stara sąsiadka,
Okazuje się później, zazwyczaj za późno.
Wtedy sprane spodnie, wytarte wspomnienia,
Wyszukują rodzynek z minionych słodyczy
I może się okazać, że te najsmaczniejsze,
Mają trochę szczęścia z posmakiem goryczy.
Nie jest do kupienia w żadnym supermarkecie,
Nikt go nie podaruje w odświętnym pudełku,
Ani w bombonierce z okazji imienin.
To nie cukierek dostany od mamy
Czy wata cukrowa z powodu odpustu,
Niespotykane na żadnej drodze świata,
Nie odkryte w lodowcu, nie zdobyte na szczycie.
Kiedy się pojawi nikt tego nie widzi,
Odwiedza za rzadko i niespodziewanie.
To, że wpadło na chwilę, jak stara sąsiadka,
Okazuje się później, zazwyczaj za późno.
Wtedy sprane spodnie, wytarte wspomnienia,
Wyszukują rodzynek z minionych słodyczy
I może się okazać, że te najsmaczniejsze,
Mają trochę szczęścia z posmakiem goryczy.
0
0
5 odsłon