Gdzie Ciebie znalazłem

I kiedy biegłem jakby bez końca

szukając Ciebie wśród drzew i traw

pośród jabłoni, które przekwitły

tysiącem barw



Szukałem wśród wzniesień przez które wiatr

odgrywał szopkę jesienno- skrzydlatą

Szukałem w kamykach górskiego potoku

za wiejską chatą



Szukałem Ciebie jak ślepy binokli

które nałożyć musi na oczy

Aby zobaczyć mógł ostro kształty

szukałem dziewczęcych warkoczy



Jeździłem by znaleźć, by tylko spotkać

Aby zrozumieć dlaczego tak trzeba

szukałem w krajach bardzo dalekich

szukałem w kawałkach chleba



Szukałem w morzach, przestworzach, czasach

szukałem w pamięci i w wyobraźni

szukałem wszędzie, na krańcu księżyca

szukałem we własnej jaźni



Szukałem Ciebie w moich szufladach

łzach haftowanych na złotym kobiercu

Szukałem Ciebie na krańcu świata

znalazłem Cię w sercu...
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

61 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie