Wiersz, którego nie ma

Ciekawe, czy kiedyś, ktoś napisał wiersz

I nie chciał go pokazać światu

Jeśli tak, to jaką zawierał treść?

Ja taki napiszę

a zamiast słów użyję brokatu



Jaką treść musi w sobie mieć

żeby go nikt nie zobaczył?

I tak go ukryć jak wiatr w cieniu drzew

By był i znikł

I żeby mi treść swoją wybaczył.



Utkam go z cierni i jasności dnia

Utkam go w ramach zniszczenia

Żeby nie wiedział w ogóle, że był

I będzie - nie będzie

użyję swojego cierpienia.



Oddam w nim wszystko, po to by żyło

I żeby odeszło jak chwila

Zachwycę nim siebie i wszystko i nic

odejdzie tak szybko

I zniknie, jak życie cudnego motyla.



Możesz zapytać, po co taki wiersz?

To jakbyś pytała o życie

A ja odpowiem - po wszystko i po nic

Bo sam tego nie wiem

Lecz wierzę, że warto go stworzyć w zachwycie!



I o czym będzie taki właśnie wiersz

którego przecież nie będzie?

Będzie o wszystkim i o tym, jak żyć

I znowu o niczym

I będzie o tym, że nigdzie i wszędzie.



I jeśli usłyszysz, lub czytasz te słowa

Pamiętaj od razu, że nie ma ich właśnie

Pamiętaj, że był i nie pamiętaj

Wtedy zrozumiesz

Jak życie przychodzi, trwa, później gaśnie...
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

61 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie