Przejdź do treści
Czytanie

Żart

O sobie
Czerń szlaki poraniona, szkło szlamem zalane, przestrzeń dla nas uczyniona. Powietrze jeszcze nie rozwiane. Drzew szare plamy ociemniałe, za nimi kropla dachówek upłynniona. Wstęga zbóż, pejzaże zdruciałe, trawą nozdrza i niezapominajka wieziona. Wysiad zbyt trudny, trzask znajomy, tu wzrok zapadnie w liliowe kolory. Palcem, zachętą, niby niewidomy, dojrzę, będąc z inną, popielate przed-wieczory.
77 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mizogamista 14 lat temu
miło mi to słyszeć..upierdliwość twojej osoby pobudza mnie do pisania...
40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie