Peron

Stoję na brudnym dworcu.

Mój pociąg odjeżdża z innego peronu.

Bezradnie gaszę papierosa,

wrzucając go w zaspę.



Kolejny raz patrzę na torowisko.

Biegnie w dwóch kierunkach.

Destynacja i droga powrotna.

Prosta i śliska szyna.



Obserwuję ludzi w poczekalni

pełnej rozmów i śmiechu.

Prawie jak na pierdolonym balu karnawałowym.

Kukiełki tańczące na sznurkach.



Kupię zaraz wielki karton.

Zamieszkam w nim na peronie.

Czasem będą mnie przeganiać

Wielbiciele prawości i porządku.



Będę liczył przejeżdżające pociągi.

Wciągał w nozdrza zapach

płynący z otwartych drzwi

wagonu restauracyjnego pierwszej klasy.



Może tej lub następnej zimy

znajdą mnie zalanego najlepszą wódką,

jaką zdołam ukraść z sklepu.

Śmierdzącego moczem i smutkiem.



To będzie radosny szał.

Obym do tego czasu zamarzł,

nie czując własnego odoru.

Pogrążony w rozkoszy.
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

77 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie