Przejdź do treści
Czytanie

bezsenna noc

Już sklepienie, gwiezdnym pyłem obsypane, przysłonił pył chmurny - podeszczowy spadek. Już grasują stwory, wypuszczone z klatek świadomości, wieszczą noce nieprzespane. Lecz ja nie ze strachu odrzuciłem spanie. Nie straszny mi tej nocy bez twarzy człowiek, a wię c czemu leżąc wsłuchuję się w ten dźwięk kropel i czasem w jakieś ludzi chodzenie. Wszystko to przez ból, który przy skroni czuję, ten, co łóżko wygodne zdolny kolcami najeżyć, jakoby raj zmienił w więzienie. Stąd refleksja prosta: gdy głowa się psuje, to nawet z jak łza czystymi intencjami tylko łzę wylać na nasze położenie.
90 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie