Przejdź do treści

Elegia o człowieku

Egzystencjalne
człowieku pusta skorupo jesteś szumem zadumanej fali martwym dźwiękiem bezludnej wyspy takim cię bowiem Pan Bóg utrwalił pyszny karzący pijany gniewem słaby ulotny lub ciecz rozlana na pół pęknięty jak stara waza lub bardziej kruchy niż porcelana smagasz od wieków swą własną matkę umieszczasz sztylet w jej wątłym łonie jednak nie widzisz jak stary statek wypija wodę i wolno tonie człowieku turysto otchłani wpadasz zassany w sidła wszechświata a tu na ziemi po wieki wieków Pan Bóg już będzie twe dziury łatać
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
A mówi się że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo.... lecz jego wytwór bardziej kruchy w rzeczywistości... psychicznie i fizycznie. pozdr.
Ina Boj 12 lat temu
Piękny.Pozdrawiam :)
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie