Przejdź do treści
Czytanie

Kamienie

nadal pamiętam słowa miękkie jak pluszowy miś podarowany komuś w prezencie leżały na dywaniku w salonie wierne niczym jedyny przyjaciel lecz nie prosiły o resztki łasząc się wokół nogi dziś nie znam słów które nie miałyby konsystencji kamienia i stoję pośrodku przed ludzkim trybunałem a tam już nadchodzą pierwsi którzy gotowi są cisnąć nim i ukamieniować po raz setny... ...bowiem dziś już nikt nie czeka na Annasza i Kajfasza teraz język nowym bogiem ewangelię nam ogłasza...
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie