Pusto

Smutne
wiwaty toasty już za mną
teraz obskurna knajpa
zimny przydrożny motel
bez kapci i pilota
mijane w pośpiechu dworce
i świat pomarszczony
jak wysuszona śliwka

ludzie jak jeden organizm
falanga bez tarczy i miecza
na każdym kroku mijam Termopile
i zadaję sobie pytanie
kto będzie moim posłańcem
maratończykiem niosącym te wieści
i przede wszystkim komu?

nikt od dawna nie czeka
puste pomieszczenia
rdza trawi wnętrzności
zabrakło człowieka...

zabrakło człowieka...
7 2
1 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 12 lat temu
bardzo ładny wiersz, zmusza do refleksji - pozdrawiam autora:)
Beatrice 12 lat temu
Fakt, bardzo ładny, zwłaszcza końcówka... Pozdrawiam serdecznie :-)
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie