Przejdź do treści
Czytanie

Sen o Tobie

Tęsknota
kochasz mnie gdy zasnę widzę twój uśmiech czuję usta i tak spędzamy wspólne chwile dopóki nie wybije szósta potem cię nie ma aż do nocy po pocałunkach ani śladu widocznie w twojej pięknej szmince zabrakło znów cudnego wkładu gdy noc nastaje do mnie wracasz karmisz słowami snujesz plany te chwile trwają jakby zegar był dla nas z trybów rozebrany potem jest ranek świt za oknem nic nie zostało z wspólnych marzeń a czy powrócą tak jak zawsze to właśnie nocą się okaże
131 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
skoro wraca..to ma powód:)))czyż nie:)
tomek1972 11 lat temu
Pain, zawsze mi się podobają Twoje początki potem niestety schodzi z nich powietrze, jakby to było w kategorii inne...no ale nie jest...tak się huśtam między powagą Twoich wierszy a ironicznym spojrzeniem i nadal nie wiem na którą stronę zeskoczyć, pozdrowienia Pain
Pain 11 lat temu
Tomku. Czasem mieszam z powagą ironię. Nie planuję tego, samo tak wychodzi. Fajnie, że czytasz uważnie, to istotne. Dzięki za komentarz
62 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie