Przejdź do treści
Czytanie

Cykl

pojawiasz się raz na jakiś czas jak pełnia księżyca burza hormonów płodna myśl jesteś centrum kobiecego cyklu ulepiony z tęsknoty wycia w głuchą noc szampańskiego tak retorycznego nie raz na ten czas kreślisz kręgi na tafli wody zamienione lądy przedpokój z sypialnią w korytarzu pustyni zostawiony ślad a ja rzucam dla ciebie matkę bogów męża złudzenia i samą siebie też opuszczam zrób niespodziankę zjaw się innego dnia całkiem nie w porę kiedy nie będę sprężonym oczekiwaniem kiedy będę sobą nareszcie mnie poznasz
119 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
witaj po przerwie:) czytam prawie z przyjemnością:) kurde, weź to skompresuj. jak nie widzę początku, to zapominam o czym było:) przecież nic mu nie ubędzie, jak wytniesz entery:)
Presumpcja 14 lat temu
Witajcie, dziękuję i oczywiście słuszna uwaga Copelza, nadal jestem zawieszona, wybaczcie :)
JKZ007 14 lat temu
Dobry tekst i tyle:)
76 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie