Potajemnie

zmysły obrodziły
pachną jabłkiem z wiśnią
rozplątujesz moje dłonie
w poszukiwaniu sadów

na okręgu wokół pępka
odnalazłeś drogę kota
za własnym ogonem
mrucząc do zachrypnięcia
wypełniasz usta sokiem

rabarbary skłaniają głowy
łamiąc sztywne zasady
naciągamy niemożliwie los

błagam
nie róbmy zapasów
jest szansa na zbiory
cały rok
8 6
1 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

SERENA 14 lat temu
Hmm...Bardzo ciekawy wiersz. Wróciłam do niego kilkakrotnie...
Tomasz Halman 14 lat temu
Sięgnąłbym znacznie głębiej.
Presumpcja 14 lat temu
Serena to dla mnie zaszczyt, Tomaszu-ale dlaczego ? Zachary jest bez wykrzyknków, co do reszty, hmmm dla mnie mało dynamicznie :)ale jak zwykle rozważam Twoje sugestie, Biedroneczko buzior :)
copelza 14 lat temu
widzę nawiązanie do Mobiusa:) rabarbary bym zamienił na inne zielsko, uparcie kojarzą się z listkiem, hehe:) nie martw się, wyspać też się nie można na zapas:)
JKZ007 14 lat temu
Zupełnie nie wiem o co chodzi heh. Nooooo!!!
artpla 14 lat temu
w takiej sytuacji nie warto robić zapasów , zbierać , zbierać...
17 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie