Przejdź do treści

Mój Paradoks

Ona mi to zrobiła… Umysł cały zaćmiła. Wątpliwości zasiała A później się zaśmiała Do mnie.. I wszystko zniszczyła! Gra absurdalna. Prowadzi ją Ona ze mną. I wcale nieświadoma tego jak mąci duszyczką mierną.. Ognistowłosa i życia pełna, Znikąd się pojawiła, Z morskiej piany chyba… Jak Afrodyta, jak perła. Zgubiła mnie jako człowieka. Wszystko zniszczyła, a może wręcz przeciwnie. Wiem tylko jedno, jest mi jakoś dziwnie… Miałem być Sokratesem, mędrcem, Platonem, ascetą… Skończyłem jak niemal każdy, Na fascynacji kobietą. Ona mi to zrobiła… Umysł cały zaćmiła. Wątpliwości zasiała A później się zaśmiała Do mnie.. I wszystko zniszczyła! Ona mi to zrobiła… Wszystko nagle zmieniła. Śmiejąca się do mnie na jawie, Kobieta.
98 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

snylekkie 13 lat temu
wydaje mi sie ze ten wiersz zyskalby na braku rymów
gizela1 13 lat temu
tu nawet rymy wyglądają dobrze --bardzo spoko
56 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie