Druga twarz
Rankiem wpatrzona
w horyzont gdzieś
daleki, odległy, niedostępny
Wieczorem wsłuchana
w ciszę zmroku
spokojną, acz złowróżbną
Za dnia maska
w nocy cień
Za dnia chłód
w nocy żar
Dwie twarze
dwie dusze
jedno ciało
Czy dla jednego ciała
to nie zbyt wiele?
Umysł podzielony
na dzień i noc
na dobro i zło
na radość i smutek
Być sobą nie jest łatwo
Nie zawsze można
pokazać wnętrze
Nie każdy zniesie taki widok
w horyzont gdzieś
daleki, odległy, niedostępny
Wieczorem wsłuchana
w ciszę zmroku
spokojną, acz złowróżbną
Za dnia maska
w nocy cień
Za dnia chłód
w nocy żar
Dwie twarze
dwie dusze
jedno ciało
Czy dla jednego ciała
to nie zbyt wiele?
Umysł podzielony
na dzień i noc
na dobro i zło
na radość i smutek
Być sobą nie jest łatwo
Nie zawsze można
pokazać wnętrze
Nie każdy zniesie taki widok
0
0
6 odsłon