blues
najlepiej smakuje po przystawce
z gorzkich łez
i rzucanego w siebie mięsa,
przy winie o bukiecie fioletowej goryczy
ugotowany w kotle euforii
z ozdobą czerwonego
koca na schodach
rękawem kraciastej flaneli miast serwetki
podany na złotym talerzu perkusji
w towarzystwie dziurawej róży sześciu strun
I tylko jednym miejscem przy stole.
z gorzkich łez
i rzucanego w siebie mięsa,
przy winie o bukiecie fioletowej goryczy
ugotowany w kotle euforii
z ozdobą czerwonego
koca na schodach
rękawem kraciastej flaneli miast serwetki
podany na złotym talerzu perkusji
w towarzystwie dziurawej róży sześciu strun
I tylko jednym miejscem przy stole.
0
0
8 odsłon