blues

najlepiej smakuje po przystawce

z gorzkich łez

i rzucanego w siebie mięsa,

przy winie o bukiecie fioletowej goryczy



ugotowany w kotle euforii



z ozdobą czerwonego

koca na schodach



rękawem kraciastej flaneli miast serwetki



podany na złotym talerzu perkusji

w towarzystwie dziurawej róży sześciu strun





I tylko jednym miejscem przy stole.
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie