do T.

niewdzięcznice nie zabiją mnie

mocniej, niż skondensowany transparent bólu

o objętości dwóch milimetrów sześciennych



drgające nozdrza obejmujące biel palców gryzą płyty tektoniczne

nasza prywatna apopleksja



żadna matka nie urodzi większego kwasu

niż zapach Twojej poduszki w moim gardle

gdy grzeszę



pośladki zagoją sie przed następnym

przedstawieniem skórzanych marionetek



jednak nadzieja na zdrowie gardła, po słonym kieliszku wódki w nieodpowiednich proporcjach, upadła



boję się, że znowu wybaczysz
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie