drzwi
za krzywdy
drżące w przeciągu głuchej ciszy
wyplute hurtem nawet przy wiośnie słońca
tępe wrażenie splamionego sumienia
zgaszonego blasku najdłuższych świec
za oddech
ciężki oddech zdeptanego zaufania
i namacalny jedynie we śnie
ciepły balsam
otwieram drzwi
zamknięte od Początku
ze lśniącym szaleństwem odbitym w fizycznej duszy
z pasją
z sapiącą klątwą na karku
między niewiedzą, a tym, co zbadane
przekroczę próg w orgaźmie ciekawości
drżące w przeciągu głuchej ciszy
wyplute hurtem nawet przy wiośnie słońca
tępe wrażenie splamionego sumienia
zgaszonego blasku najdłuższych świec
za oddech
ciężki oddech zdeptanego zaufania
i namacalny jedynie we śnie
ciepły balsam
otwieram drzwi
zamknięte od Początku
ze lśniącym szaleństwem odbitym w fizycznej duszy
z pasją
z sapiącą klątwą na karku
między niewiedzą, a tym, co zbadane
przekroczę próg w orgaźmie ciekawości
0
0
9 odsłon