Piotrus Pan rwie wlosy z glowy

Godzina, w ktorej wypadnie mi kapsel po piwie z lewego ucha,

a pamietne koraliki zszarzeja w pudelku na dnie szafy.

Dzien, w ktorym dziurawe trampki przejma smrod resztek jedzenia i wytarzaja sie w pudelkach po jogurcie.

Fioletowe pasemka we wlosach wyblakna

kochajac sie beznamietnie z monotonia.

Biala sciane zamaluje gesty opar zielonej herbaty. Muzyka powali budynki.
0 0
8 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie