Przejdź do treści

Chłopiec

O życiu
Patrzy w lustro widząc odbicie Kolejna łza spływa po policzku Lecz wolałby już go nie widzieć Będąc więzniem swego umysłu Myśli jego przepełnione smutkiem Nie wie co znaczy być kochanym Jedyny widok to rodziców kłótnie Co dnia próbuje więz ich naprawić Waleczny jak lew ten mały smyk Nawet w obliczu takiej tragedii Wciąż identycznie mijają mu dni W modlitwie o zmianę scenerii Pisze słowami przerywam ciszę Dzieciństwo pozbawiło skrzydeł Odmieniło me ziemskie życie Do dziś wszystko widzę i słyszę Jestem bogatszy o to przeżycie Nikomu takiego losu nie życzę Ale apeluje jako prosty człowiek Wierzcie w Boże możliwości Kochajcie mimo okoliczności Nadzieja niech w sercu gości A moc tych trzech cnót boskich Nada życiu posmak słodkości
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie