Przejdź do treści

to rozwód

O życiu
zasmażony kotlet z mielonego nieszczęścia rozdwojony sznytem tasaka ukazuje w gładkim przekroju cztery półkule mózgowe tasiemiec uzbrojony vs nieuzbrojony mąż przeciwko mężowej żony oba zażarcie konkurując pasożytują we własnym dziecięciu wsysają w swoje szpiki jego krew pępowinową utraconą witalność miłości miłują nad miłość umiłowaną dokarmiają wyszarpnięte sobie nawzajem dziury we własnych mięsach każde myśląc o potomku kanibaluje do żołądka swojego ego pęknięte na pół jabłko w połowie burakiem w połowie pomarańczą w trzeciej połowie kartoflem wiecznie nie do pary może na starość pozbiera się do kupy jak się rozwodzić to tylko w przyjaźni to takie humanitarne jak ubój zgodny z normami UE a wystarczy tylko się wyrzec każdy siebie do sytuacji bez wyjścia musiało być jakieś wejście ech jak to łatwo się mówi
72 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 14 lat temu
niedawno pisałeś,że kochasz żonę (sam głosowałem)
TeophilusLupus 14 lat temu
:)
Sebastianie,
bo nadal tak jest, ja rozwodu nie biorę i nie zamierzam :) chciałem zasygnalizować tylko problem jaki mają dzieci rozwodzących się rodziców. Znam przypadki niestety nazbyt liczne :(
Sebastian Dema 14 lat temu
aha, pozdr. :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie