Przejdź do treści
Czytanie

Tradycyjnie

A Ty mój słodziaku, świeży, delikatny patrzy na mnie natrętnie. Podsycając moją duszę, Korci, ile może. Już nie mogę. Szeptem mówię, później, później obiecuje. Na śniadanie i na obiad, na deserek też wyglądasz, lecz kolację wybacz szczerze delikatną skonsumuje, bo, się potem rzucam w łóżku, i nie mogę spać. Jutro też jest dzień pączku drogi. Więc nierób z tego trwogi. Świętowanie zaliczone. Teraz czekam na ostatki, chcę być piękną i gładką jak przysłowie mawia. Trzeba Cię zjeść to podstawa, a przy tym całkiem fajna zabawa. Tłusty czwartek, tłusto mija. Rozpieszczone podniebienia wspominają głębię smaku aromatycznej marmolady. Tak to już jest od którejś z kolei dekady.
81 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 3 lata temu
bełkot ... od samego początku, który zmusza do nieczytania...

kończ waść, wstydu oszczędź

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie