Przejdź do treści

Oda do młodości

Egzystencjalne
Młodości jesteś szalona Pęka koszula od piersi wezbranej Ty żeś porwała mnie w swe ramiona I porzuciłaś bariery złamane I wyrzuciłaś daleko wysoko Myśli niepokorne aż pod pułap nieba Zawirowały wtórując obłokom I tak być musi i tak potrzeba Zawirowały moje myśli marne Wzbiły się najwyżej wysoko, wysoko I już formują szeregi jasne, twarde I runą na ziemię i będą epoką I głosić będą prawdy przenajczystsze Prawdy monstrualne czyste jasne Dla starczych głów zbyt ciasne By pojąć mogły co tutaj się stanie I głowy te spadną na ołtarzu zdarzeń Ich strzępy będą o litość wołaniem A gdy to się stanie wezmę związek bratni Na wojnę na bój już ostatni Bo tylko ziemia moim domem będzie Zwyciężę i polegnę Jako ten pierwszy i ostatni
39 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie