Przejdź do treści
Czytanie

Biesiadnik

O życiu
kołatali do drzwi Jaśka zmierzch to najlepsza pora na odwiedziny widziałam go w roboczych ciuchach nie zdążyli zabrać mu paska dobrze,że powielacz dawno wyniesiony zuch poskarży się teraz ,że nie mógł zjeść kolacji i wypije herbatę w świetle reflektorów wszak w gości zaproszony powitają go nawet w roboczym ubraniu niestosowne? co tam nowe i ładniejsze dostanie kiedyś dadzą mu medal za odwagę posadzą za okrągłym stołem by skończył ucztę
104 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mmm* 15 lat temu
Niby nie jest najgorzej- nie ma różowych balonów, częstochowy, rażących błędów, ale narracja nie płynie, nie ma plastycznego obrazu, brakuje mi tu emocji. Tekst pozostawia mnie obojętną.
JKZ007 15 lat temu
Wiesz w wierszach tej której imienia nie wymawiam,żeby nie urazić skrytych morderczych popędów są wielkie emocje, powalają od razu plastikiem , brykietem i cytatami innych z zamiłowaniem do flupów, truskawkowych z resztą.Natomiast Jasiek był zuchem. Pamiętam go jeszcze w przedszkolnym fartuszku z chusteczką na tasiemce,żeby nie zgubił.Potem solidaruchy go dopadły i tak zostało,a on się na tym niestety przejechał.Masz u mnie bufet z full wypasem i plusa.
aga9393 15 lat temu
JKZ007 ...rzeczywiście plastik i szmira ale cóż ona jest z nieco wyżej półki niż my wszyscy razem wzięci ;) ...Jasiek dziękuje za plusa ...a ja za bufet ;))))
muszelka 15 lat temu
wywaliłabym 'wszak',a wstawiła inne słowo,poza tym wróciłam do tego wiersza kolejny raz.
85 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie