w domu

za zamkniętymi powiekami
brudne ściany zbliżają się do mnie
wyciągam szyję
w stronę zakrzywionego sufitu ziemi
kulę się mocniej w sobie
staram się zmniejszyć ile tylko mogę
słucham własnego zadyszanego oddechu
czekam

a kiedy otwieram oczy
pokój jest normalny biało
otynkowane ściany ujmują
niewinnością

patologiczna czystość

wszystko
na swoim miejscu

nie boję się

jestem w domu
14 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
widzę to na dwa sposoby: albo kolega tak narozrabiał w przeszłości, że sumienie spokojnie spać nie daje, albo jest to rozpaczliwe wołanie o bogatsze życie erotyczne. bo to [nie boję się jestem w domu] traktuję jako ukrytą drwinę z samego siebie:)
JKZ007 14 lat temu
patologiczna czystość hahaha:) to żeś pojechał
mocher 14 lat temu
a skóra wystarcza?
monicarose 14 lat temu
no pojechałeś art :)
30 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie