NAGOŚĆ SEKRETU

Stała w półmroku niejasności,

księżyc patrzył na nią podnieconym wzrokiem.

Powoli, delikatnie warstwa po warstwie,

rozbierał ją złaknionym okiem.

Zdejmując z jej duszy odzienie.

Gwiazdy na niebie przed pójściem spać,

nuciły jej senną serenadę na dobranoc.

Stała w półmroku niejasności,

bardzo wstydząc się sekretu nagości.

Serce biło i biło coraz mocniej,

w jej piersi jak osika drżącej!

Chciała mieć to już poza sobą,

rąbka prawdy falbanki uchylając.
0 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online · Dariusz Lis
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie