NAGOŚĆ SEKRETU
Stała w półmroku niejasności,
księżyc patrzył na nią podnieconym wzrokiem.
Powoli, delikatnie warstwa po warstwie,
rozbierał ją złaknionym okiem.
Zdejmując z jej duszy odzienie.
Gwiazdy na niebie przed pójściem spać,
nuciły jej senną serenadę na dobranoc.
Stała w półmroku niejasności,
bardzo wstydząc się sekretu nagości.
Serce biło i biło coraz mocniej,
w jej piersi jak osika drżącej!
Chciała mieć to już poza sobą,
rąbka prawdy falbanki uchylając.
księżyc patrzył na nią podnieconym wzrokiem.
Powoli, delikatnie warstwa po warstwie,
rozbierał ją złaknionym okiem.
Zdejmując z jej duszy odzienie.
Gwiazdy na niebie przed pójściem spać,
nuciły jej senną serenadę na dobranoc.
Stała w półmroku niejasności,
bardzo wstydząc się sekretu nagości.
Serce biło i biło coraz mocniej,
w jej piersi jak osika drżącej!
Chciała mieć to już poza sobą,
rąbka prawdy falbanki uchylając.
0
0
7 odsłon