Przejdź do treści

Niepoważny apel Polki w sprawie poważnej po latach

O życiu
Drżą owady pośród rosy Widząc przyszłej Polski losy Drżą ptaszęta i rośliny Choć, co będzie, nie z ich winy Się wydarzy Naszą wolność dla sprzedaży Przeznaczoną Gruzy znikną, wiedza runie, Jednak wcześniej wszystkie spłoną Nasze myśli i nadzieje bo któż wierzy, skoro cicho, za plecami się nam dzieje katastrofa? I nie mówię tu o bombach – to nie o tym jest ta strofa Mówię tylko o historii, która ginie Mówię tylko o tej prawdzie, co przeminie Mówię tylko o tym kłamstwie, które znacie Mówię o tym, że ów kłamstwu wciąż ufacie I nie o tym będzie wiersz, że wszystko spłonie Tylko o tym, że zabraknie polskich dłoni Braknie kiedyś polskich łez oraz szacunku, Aby wstawić się dla Polski na meldunku W końcu braknie nam odwagi i miłości Aby zostać tu i walczyć w celu wsparcia tej polskości, Co przemija Jednak któż poecie wierzy, Skoro dzieci nie zabija Nikt na jawie Tylko słowa im się bierze, by nie chciały o tej sprawie Nigdy nic
48 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
ciekawie piszesz
Beatrice 14 lat temu
fajnie się czyta... :-) pozdrawiam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie