Przejdź do treści

Ślady

Tęsknota
Jak indiański tropiciel szukam twoich śladów pochylony do ziemi wypatruję źdźbeł trawy przygniecionych do gruntu twoją drobną stopą wciąż wierzę że przychodzisz w to miejsce każdego wieczora gdy księżyc otwiera swoje srebrne oko pokładam nadzieję w kropelkach rosy po chłodnej nocy liczę że nie pozwoliły podnieść się trawie milimetr po milimetrze sprawdzam korę drzewa o które oparta zalotnie patrzyłaś w moje oczy głaszczę ją delikatnie przesuwając dłoń po chropowatym pniu jakbym chciał wyczuć i pochwycić resztki ciepła twoich dłoni w powietrzu wciąż wyczuwam twój zapach słodki zmysłowy niepowtarzalny lubiłem się w nim zanurzać upajać się i otulać jak dywanem twoich włosów zimny powiew wiatru jak poranne mgły rozwiewa złudzenia przecież ciebie od dawna już nie ma
98 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
hm... wyrażanie tęsknoty lubię w jesienne słoty, nie mierzę jej w milimetrach - fizycznie niemożliwe i uważam to za nietakt, przychodzi sama, zaduma nieubrana, tak sobie:) w piwnicznej części czuję mrowie.:) Ciao Doktorku:)
ajw 14 lat temu
Z tęsknoty pisze sie wiersze jak mawiała Poświatowska :) ładnie tęsknisz ..

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie