Przejdź do treści
Czytanie

ostatnia prosta

O szczęściu
dzień był zwyczajny polski narzekaniem przykry wielkim bratem czuć bezsens wokół smutek wniosków wraca niemoc czasów naszych niewolnicza praca dzień deszczowy taki dziś próbuje nowego ostrzeżeń mijam znaki bać się -niby czego? deszcz przybarał na sile lecz krople to tylko dotknąć mnie nie mogą piłem dziś syrop zaczyna się c i e p ł o znów czarno i pomarańczowo choć nie tak kosmicznie również komfortowo sprawniej psychicznie idę tak m i ę k k o słowa dokładne czas kapie truskawkowo kropla po kropli gęsto i miarowo moment upływa p o w o l i oszczędzam ruch i chwile śnię nie śpiąc jeszcze świadomie i przytomnie co raz błogie dreszcze jest bardzo w y g o d n i e sam do końca nie wiem co mnie podkusiło witaj na dnie -powiedział jak tu miło
78 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

dr...k 14 lat temu
zjadło mi tabulatory
41 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie