Przejdź do treści
Czytanie

stuk... puk...

Egzystencjalne
w kolejną drogę ruszamy ospale i świat barwnych kształtów znów mknie słychać westchnienia - "za oknem wspaniale" przed samym nosem jednak już nie w labiryncie potu, zgiełku i duchoty walizki tandety mienionej osobą popychasz i ciągniesz pełen ochoty by zmianę przedziału wygrać ze sobą mijane stacje to obraz rozpaczy konduktor sam jeden uśmiecha się on jest tu prawem, wysiada więc każdy gdzie pociąg bieg kończy? a któż to wie
116 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
nie mów ruszamy bo ja nie ruszam:))))
Presumpcja 13 lat temu
'tego nie znasz -bardzo wymuszone
dr...k 13 lat temu
odnoszę podobne wrażenie, mimo iż jestem ze wschodu

pomyślę zatem nad ostatecznym kształtem ostatniego wersu, ew. sugestie mile widziane
K
kaja-maja 13 lat temu
zazwyczaj w kansenie a człowiek na cmentarzu w:)
Ale gdzie indziej tego wchodu nie ma, więc razi.
dr...k 11 lat temu
poprawione jakby
36 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie