Ostatnia prośba narkomana

Nie płacz mamo,ja żyję

choć mój świat jest inny

i tego nie zrozumiesz,

jak ja nie rozumiem,

jestem winny,tak winny

lecz inaczej,naprawdę nie umiem.



Ja jeszcze nie umarłem,

jeszcze tlą się ostatki

lecz już życie nie buchnie

jaskrawym płomieniem,

nie pomogą łzy matki,

pozostałem już tylko swym cieniem.



Ja nie winię nikogo

za to,co się stało,

że na równi pochyłej

sam wybrałem swą drogę,

widać stać się musiało

że inaczej,naprawdę nie mogę.



Przebacz mamo i proszę,

chociaż nie zasłużyłem,

zostań za mną do końca,

mojej,krótkiej drogi,

wybacz,żyłem,jak żyłem,

módl się za mnie do swojego Boga.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie