Jakaś
Zazwyczaj karmiona była obficie krzykiem.
Dziś ktoś zaserwował jej ciszę.
Upajała się nią za długo.
Była jak te chybione oczekiwania,
których nikt nigdy nie spełnił.
Spodziewał się harmonii,
otrzymał dezorganizacje jej myśli.
To tak jakbyś został poczęstowany cyjankiem,
nie otrzymując przeprosin w postaci kortyzonu.
Dziś ktoś zaserwował jej ciszę.
Upajała się nią za długo.
Była jak te chybione oczekiwania,
których nikt nigdy nie spełnił.
Spodziewał się harmonii,
otrzymał dezorganizacje jej myśli.
To tak jakbyś został poczęstowany cyjankiem,
nie otrzymując przeprosin w postaci kortyzonu.
0
0
7 odsłon