Jeśli powiem kocham...
Jeśli powiem kocham to tylko raz
na marginesie prostych
codziennych zdarzeń.
Pomiędzy jednym a drugim uśmiechem,
z tej dłoni, co chleb kroi
wodę stawia na piecu
wyczekuje co wieczór
patrząc tęsknym wzrokiem.
Pomiędzy ciszą a ulicznym gwarem
zatłoczonym tramwajem,
zepsutym zegarkiem
i zmęczeniem ukrytym
na stroskanej twarzy.
Popełniając błędy
naprawiając błędy,
biegnąc wciąż do przodu
przez kałuże skacząc
powiem tak zwyczajnie
i nie odrywając wzroku:
kocham,
na marginesie prostych
codziennych zdarzeń
na marginesie prostych
codziennych zdarzeń.
Pomiędzy jednym a drugim uśmiechem,
z tej dłoni, co chleb kroi
wodę stawia na piecu
wyczekuje co wieczór
patrząc tęsknym wzrokiem.
Pomiędzy ciszą a ulicznym gwarem
zatłoczonym tramwajem,
zepsutym zegarkiem
i zmęczeniem ukrytym
na stroskanej twarzy.
Popełniając błędy
naprawiając błędy,
biegnąc wciąż do przodu
przez kałuże skacząc
powiem tak zwyczajnie
i nie odrywając wzroku:
kocham,
na marginesie prostych
codziennych zdarzeń
0
0
5 odsłon