Magdalena

Jestem wierną kochanką

ostatnią na liście.



Zrozumiałam, nie odeszłam,

może na tym polega miłość.



Przestałam grać w otwarte karty,

nie składam obietnic

nie przestrzegam zasad.



Nikt nie rzuca kamieniem,

nie upada łza

na zimny piach.





Szukam Ciebie po drugiej stronie nieba,

Twoja prawda wysoko ponad.



Nie ma Cię tam gdzie Cię szukają,

nie zostawiłeś śladu na piasku.



Nie zawracam z drogi

nie podejmuję prób.



Jeśli kiedyś odejdziesz,

wróć...



Zaczekam na skraju

błękitnej łąki,

ja, Magdalena bez win.
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie