Przejdź do treści
Czytanie

do góry dnem

Przemijanie
rzadki cień czołga się za mną gorąca krew gryzie w gardło i wszystko jak we śnie niewidomym wszystko głową w dół czarne i białe czasem czerwień się naprzykrzy i jeszcze dobrze nieprzegotowana woda wciska się w przełyk rzadko ja zawyje częściej serce piśnie jeszcze czuć trawone mydło boski dzień okupacyjny przebarwiony ptak w butelce trwałe cegły nienawiści nadszedł przetleniony czas maszyny zamiast mózgu trochę blachy przerzedzona wolność słowa przekrzywiona moja głowa
53 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
rzadko, czy rzadko? bo ten cień albo wyjątkowy, albo rozpływający się, niespójny. przy wyciu to przynajmniej wyjaśnione. zabawny ten rym na końcu.
gizela1 14 lat temu
nietypowy
127 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie