nad morzem słońce się pochyla
rzucając złoty ciepły blask
na plaży śmieje się dziewczyna
jej włosy plącze psotny wiatr
latawiec wzbija się w obłoki
po wodzie płynie jego cień
fale z żaglówką się ścigają
biegną jak piękny letni sen
na wydmach sosny się kołyszą
jak żagiel co odpływa w dal
podążam za nim tęsknym wzrokiem
znika w szmaragdzie mknących fal
chmury różami zakwitają
z lasu nadciąga cichy zmierzch
odkładam na bok wieczne pióro
przegapić zachód to już grzech
spektakl porywa i zachwyca
milknie na plaży morska brać
bo taka jedna piękna chwila
na zawsze może serce skraść
tonie w głębinach dzień dzisiejszy
fale spłukują jego ślad
a mnie się łezka w oku kręci
w dali rozkwita srebrny kwiat
rzucając złoty ciepły blask
na plaży śmieje się dziewczyna
jej włosy plącze psotny wiatr
latawiec wzbija się w obłoki
po wodzie płynie jego cień
fale z żaglówką się ścigają
biegną jak piękny letni sen
na wydmach sosny się kołyszą
jak żagiel co odpływa w dal
podążam za nim tęsknym wzrokiem
znika w szmaragdzie mknących fal
chmury różami zakwitają
z lasu nadciąga cichy zmierzch
odkładam na bok wieczne pióro
przegapić zachód to już grzech
spektakl porywa i zachwyca
milknie na plaży morska brać
bo taka jedna piękna chwila
na zawsze może serce skraść
tonie w głębinach dzień dzisiejszy
fale spłukują jego ślad
a mnie się łezka w oku kręci
w dali rozkwita srebrny kwiat
0
0
3 odsłon