dzisiaj morze szanty nam śpiewa
i szum fal kołysze do snu
kołysanki już szepczą drzewa
twoja skóra ma zapach bzu
dzięcioł cicho do domu puka
kornik skrzętnie zamyka drzwi
twoje oczy błyszczą miłością
niczym srebrne aniołów łzy
księżyc bawi się w chowanego
z chmurami które płyną w dal
a twoje piersi się unoszą
jak białe żagle pośród fal
noc zapatrzona w krągłe biodra
otula lampki złoty blask
a ty pulsujesz namiętnością
jak najjaśniejsza z wszystkich gwiazd
cisza wędruje pośród lasów
na dachu biały gołąb śpi
a ja wtulony w twoje ciało
we włosy wplatam letnie sny
Andrzej Iwanowicz, Pogorzelica 30.06.2026r
i szum fal kołysze do snu
kołysanki już szepczą drzewa
twoja skóra ma zapach bzu
dzięcioł cicho do domu puka
kornik skrzętnie zamyka drzwi
twoje oczy błyszczą miłością
niczym srebrne aniołów łzy
księżyc bawi się w chowanego
z chmurami które płyną w dal
a twoje piersi się unoszą
jak białe żagle pośród fal
noc zapatrzona w krągłe biodra
otula lampki złoty blask
a ty pulsujesz namiętnością
jak najjaśniejsza z wszystkich gwiazd
cisza wędruje pośród lasów
na dachu biały gołąb śpi
a ja wtulony w twoje ciało
we włosy wplatam letnie sny
Andrzej Iwanowicz, Pogorzelica 30.06.2026r
0
0
4 odsłon