Przejdź do treści

a kiedy się położę

O sobie
rozbieram się z życia historii ściągam spodnie koszulę na krawędzi krzesła krawat jak zbrojni idę w objęcia Morfeusza nic nie przeszkadza dwie skarpetki czuć morzem cicho cichaj jak głusza po z mroku w serduchu nadzieje na lepsze gorzej być nie może nikt nie pomoże jeśli sami o siebie nie zadbamy a kiedy się położę ułożę wygodnie przytulony do ukochanej masuję dłonie usypiam nakarmiony bliskim ciepłem oderwany od spraw przyziemnych zapatrzony w oczy żony śnię dzieci w swoich gniazdkach czekam na świt długo go nie było tylko deszcz kilka spraw na sercu żal kiedyś będzie nas brak
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie