Przejdź do treści

na brzegu czas

O sobie
sie ma nic się nie dzieje bez przyczyny kreci mnie ziemia szczery uśmiech nieba słońce wisi wzdycha patrzy karmi spojrzenia zimne piwo rosa spływa ciemne szkło nad brzegiem rzeki czekam na słowa boli głowa zawsze nazajutrz uciekam myślami przy tobie śnić zbudzić się zmartwychwstać zarzucam sieci na dłonie wyłowię z otchłani nas dwoje ciemnieje jaśnieje gdzie homonta zakładają każą orać do sześc siedem pozbieram gwoździe by wieko zabić dobrze nie wybaczam złodziejom unikam taniego wina przyzwyczajenie każe czekać zatapiam smutki w kołysce wspomnień życie jak promień cieszy serducho myśli jak fale doskonale nad rzeka przy tobie jak echo ściskam ziemskie szczęście tyle przed nami dni nie traćmy ich nie gubmy sekund cenny czas naiwne pytania bez masła śniadanie kakao smakuje jak kiedyś szczenięce lato osiem dwa przy stole milo ciekawie nad krawędzią świat jeden krok nie przepadł niejeden spadł wysoko mierzył nie przeżył kilka stopni schodów nie przeskoczysz zmora jak śmierć czyha na ludzika ucieknę zniknę na parę dni nie liczę na jakoś to będzie
52 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie