Przejdź do treści

a kiedy się położę

O sobie
rozbieram się z życia na krawędzi krzesła krawat w objęciach Morfeusza dwie skarpetki głusza po z mroku w serduchu nadzieje na lepsze gorzej być nie może a kiedy się ułożę wygodnie oderwany od spraw przyziemnych poczekam na świt zapatrzony w oczy żony i dzieci tylko deszcz na sercu żal
53 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie