Przejdź do treści
Czytanie

ballada o świrze

zwariowałem chyba tak mi się wydaje biegnę łąką marzeń nic nie dostaję w zamian ze złamaną ręką podpieram nos zamykam w sobie głupie odpowiedzi los podpowiada ja wybieram instynktownie wybiegam na ulice krzyczę bo krzyczeć umiem klnę jak szewc wypijam ostatni łyk uciekam stąd to nie błąd zostawiłaś mnie jak w kąpieli dziecko teraz się pozbieram i odeprę myśli niespokojne kolejny dzień obudzi lęk przed dniem zamykam w sobie głupie odpowiedzi los podpowiada ja wybieram instynktownie wybiegam na ulice krzyczę bo krzyczeć umiem klnę jak szewc wypijam ostatni łyk uciekam stąd to nie błąd
64 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
alali 12 lat temu
bywa i tak czasami.
54 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie