biednie wrednie

O życiu
jestem
przytłacza nędza
pod dachem trzciną krytym
mieszkają
dobre serca miłe głosy

obdarty z uczuć
nie oddycham

blade dłonie zapadnięte policzki
jak polska droga z przerwami do Ciechocinka

na odcinku z renty pozdro od zus-u
zęby wbijam w ścianę popijam czajem

idę ścieżką zamyślony bez szczęścia w dłoni
chwytam się roboty nikomu niepotrzebnej

biednie i wrednie zapytam w mopsie
czy będzie coś ze mnie
3 4
1 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
konwalie sobie powąchay..phii
zyga66 11 lat temu
smutne...
K
kaja-maja 11 lat temu
no tak sanatorium z ZUS-u nikt sobie wybrać nie może też terminu przewidzieć,skierowanie natychmiastowo dostajesz i jedziesz lub nie -zdrowy jesteś to do roboty w:):)
jaropasztii 11 lat temu
po poprawie może was zaciekawię ,pozdro:)
20 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie