Przejdź do treści

czekam na list

Od siebie
w wyczekiwaniu na list głupi gest prostą treść mijał czas kilka lat na włosach szron na szyi chomąto związany przeszłością zaprzeczam kwitną jabłonie serce na dłoni pąki różowe cud natury nietrwały jak miłość pomiędzy nami bez naszych słów bez uśmiechów umieram z każdym kolejnym dniem co raz mnie mniej za horyzont dostać się nie umiem w szalupie brudna woda bez nadziei nie ma szans na lepszy czas wypatruję bardzo chcę by jeden ten dzień naszym się stał zapisany czarną czcionka w żółtym kalendarzu tuż nad lodówką miłość jak złodziej zjawia się przychodzi skrycie przewraca życie do góry nogami czasem mówię nie wierzę coś się wydarzy ktoś szczęście podpalił lecz serce nie sługa kobieta przychodzi kobieta odchodzi lecz ja kocham wiernie twoje oczy niebieskie długie włosy miedzy palcami smagane smakiem wiatru zatracam się w tobie głupiec z pełnymi kieszeniami chleba
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 9 lat temu
Tak jakoś tej nadziei brak,coraz mniej tej wiary w lepszy czas.
nieanna 9 lat temu
esencjonalnie

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie