Przejdź do treści

dróg spełnieniem

Od siebie
przed nami tyle dróg nieznanych spalonych słońcem niezbadanych pokrytych żółtym piachem ścieżek wydeptanych nie przetartych szlaków wiele spalonych mostów gniewnych słów stalowych pomostów i drewnianych kładek pokrytych mchem i osadem na słowa liczę bez słów rozczarowania kłopotem droga bez wyjścia w jedna stronę gdzie czai się zło za pasem a w dłoni krzyż co chroni i łagodzi ból cierpienie czasem im mocniej wierze tym bardziej doświadczam zbawczej siły nie łatwo ronić łzy i płakać w nocy cieniu pokoju zapadam się w przydrożnym rowie wymawiam słów modlitwę słów nie trwonię nie zarzekam się nie jestem pewien lecz mam nadzieję przed nami tyle dróg nieznanych spalonych słońcem niezbadanych pokrytych żółtym piachem
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie