Przejdź do treści
Czytanie

drony

O życiu
była jesień wiatr odnowy wiał zapięty wysoko pod brodą idę wybraną drogą pełno nas wokół jak dźwięków membrany w sercu wulkan wylewa się dajcie spokój chwila trwa niesie nadzieję kilka słów na rozstaju bez znaków zakazów na zdrowie na życie nie narzekam nie przeklinam czekam na tych z kosmosu oszukali nas podli ludzie wmówili że życie najważniejsze dajcie spokój nie mam domu schronić się gdzie dookoła drony jak na skórze tatuaże myśli nie mów o nich nikomu jeśli wiesz podejrzewasz nie masz szans zamkną usta jest jeden sposób by się nie bać ostatni raz ucałuj dziecię
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie