Przejdź do treści
Czytanie

dzień za dniem

O sobie
dotykam palcami lazuru dnia chłód szary przez szkła nabrzmiały od mrozu drwa płoną w kominku pies warczy drapie w drzwi biały puch pokrył pola i łąki biały dym idzie przed siebie zające przy miedzach zawinięte w stulonych uszach nasłuchują kroków dzień blady od zmartwień grzeje dłonie przy herbacie delikatny dotyk muśnięcie warg kostka cukru rozpuszcza powoli napięcie stres spływa po rynnach w myślach twoja postać jak królowa zjawiskowa pani zima senny dzień nie mam nic i nic nie pragnę spokój na niebie słońce jedną z gwiazd okryty tajemnicą walczę każdego dnia w lustrze jakby inny ja mróz ściska drzewce palcami wbite sterczą z pokorą dotykam lazuru dnia w oczach diamenty jak łzy
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

53 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie