Przejdź do treści
Czytanie

lustra na szkle

Melancholia
raz na jakiś czas oglądam w lustrze nieogoloną twarz po drugiej stronie ktoś obojętny coś do mnie mówi głuchy bezdźwięczny dziwny oziębły świat istnieje w odbiciu luster szkiełkowaty obraz bez emocji braku empatii nieczuły zimny z innej bajki w jeziorze niebo ciemnogranatowe pofalowana tafla głębia wyobraźni gdzie i jak trafić do prawdy kto powie czy są dwa równoległe światy może to tylko dogmaty przypuszczenia teorie urojenia w płytkim śnie na dnie łóżka bliżej nam do piekła przeglądamy świata strony drzewa czują więcej nie patrząc w lustro wody czasem spoglądają przy drogach w kałuże w cieniu ukojenie spokój sposobem na zmartwienia
80 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 9 lat temu
odetchnąć trzeba, pozdro :)
jaropasztii 9 lat temu
brak czasu:)
D
Dietierichs 9 lat temu
Dobrze, że spoglądając w lustro, widzisz zawsze tę samą twarz.
Dobry wiersz.
jaropasztii 9 lat temu
dzięki wszystkim :)

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie