Przejdź do treści

na biegunie strachu

Smutne
zmęczona twarz rysuje cień kołatanie serca życie ze skalpelem w dłoni słowa drżą w suchym gardle żałuj ono kochało cię jak spieczona ziemia deszcz galop myśli śmierdzi z ust whisky na niby sen przed długą nocą matko zabiłaś sens istnienia noc narastający marszem pod górę poduszki dwie w pokoju echo serca wypełnia przestrzeń lecz nie na szczyt życie kamieniem ciąży u szyi pozwól toczyć ten głaz lecz bez celu przeczucia wizje demoniczny świat religia iluzją co roku krzyżują Syna Boga nie mogą pojąć że to minęło i żyje pośród takich jak my ludzi niezwykłych bo prostych ekspresja w empatii w obrazach z dzieciństwa uczucia nawinięte na widelec nie smakują dziecko ma klucz do drzwi latem trochę cieplej lżej pod sercem tulą misie małe dziewczynki chłopcy z imitacją broni emocje nieuchwytne zimne samotne na rogu ulic znakiem przepowiedni zgubił sens ludzie niszczą człowieka od najmłodszych lat moralności całkowity całokształt zamknięty kapłan fałszywy każe nakazuje kierownik odnowy duchowej radę da r rzeka żywa które nie ma ujścia za to prądy dwa
53 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

''radę da radę da sytuacja'' Nie rozumiem tego. Wydaje mi się że powinnieneś zmienić :).
jaropasztii 9 lat temu
jaropasztii 9 lat temu

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie