Przejdź do treści

nie daj się sprzedać

Od siebie
pandemia zwoła wypalone dusze w miejsce cuchnącej Gehenny mamona przesłania ślepca oczy w budowie świątynia słońca miłość usycha niegdyś oaza widziana fatamorgana za dnia błyskiem pryzmatem w oku wydarte miłosierdzie z głębin samolubnej nicości pragnień człowiek szuka człowieka choć są pod tym samym niebem dookoła gołe białe czaszki główki makówek pachną opium psy kąsają szczerzą ostre zęby wychudzone głodne zwierzęta wykopane groby blisko centrum krzywd nie wybaczy otchłań kosmosu uderzenie pioruna jasne podzieli skruszy to co pod swetrem bije na ustach maski burki sznurują wolność błądzę ulicą szare betonowe oczy drzewa dogaszają zwęglone łyko człowiek szuka domu w nowej rzeczywistości która odwraca kota ogonem nie będzie dobrze pobłądzeni nie żyjemy gorzej nie będzie tylko dlaczego potrafimy kochać w chwili gdy gasną światłą gdy jest za późno świat ukrywa prawdę która skruszy kajdany dla swobodnej oceny
55 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 5 lat temu
prawda
skruszy kajdany
ale tak mało ludzi chce ją poznać
leopard 2 5 lat temu
stara szkoła - świetna poezja ...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie