Przejdź do treści

OGIEŃ

O życiu
ciemna dolina cieniem kładzie słowa wydarte z zeszytu kratki małe niedowidzę dnia ni nocy uciekłaś z myśli pustka w dłoni chowam ją w kieszeni niech da odpocząć gdy śnię o dniach wypełnionych obietnicami jak dzban wodą świeżą potoki kaskady wolno płynie życie nigdy nie kończy zawsze się zaczyna jak po pożodze kwitną trawy zielone z nadzieją słabe jesienią bladną i żółcią się mienią iskra wskrzesi ogień namiętny płonie życie nowe nastaje świtem z marzeń a ty rozpuszczasz włosy na tarasie szlafroka ciepło i papieros odpalony nie gaśnie tli się myśl jak knot zanurzony w lampie pełnej nafty pełny kłamliwych wspomnień odchodzę na dłużej by skonać z miłości do ludzi i marności człowieka pragnienia ugasiłem zalałem wódką z tonikiem albo z innym sokiem
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
daroskwaro69 9 lat temu
Na początku lat dziewiędziesiątych popularny był w knajpach dżin z tonikiem I cytryną, ruską wódę też tak piliśmy.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie